środa, 11 lutego 2015

Zbliżenia

Camila po doprowadzeniu kuchni do ładu, zaraz pomyślała o jej spotkaniu z Maćkiem. Tymczasem chłopak już zmierzał w kierunku jej mieszkania. Był bardzo zadowolony, że znów ją zobaczy. Jednocześnie miał nadzieję, że to spotkanie pozwoli mu jeszcze bardziej poznać dziewczynę. Przed jej domem zawahał się i postanowił, że skoczy jeszcze do sklepu kupić czekoladki. Kilka minut później już dzwonił do drzwi Camili.
-Cześć - zawołała uśmiechnięta dziewczyna.
-Cześć, to dla Ciebie - powiedział chłopak wręczając jej słodki upominek. Ona chwyciła paczuszkę i pocałowała chłopaka w policzek ,,Dziękuję'' szepnęła Mu do ucha i zaproponowała by przeszli do salonu.
-Chcesz coś do picia? - spytała gdy usiedli.
-Niekoniecznie. Usiądź chciałbym z Tobą porozmawiać.
Camila spojrzała niepewnie w jego stronę. Takich próśb nie podaje się bez przyczyny. ,,Może jednak się zakochał?,, przebiegło jej przez głowę. Mimo wątpliwości usiadła.
-Słuchaj.. Moje pytanie mogło Cię nieco zdziwić, ale chcę wiedzieć czy będziesz na zawodach w sobotę? i zależy mi też żeby Cię bliżej poznać -chwycił ją za rękę.
-Oczywiście że będę, ktoś musi dopingować brata.
-A mnie? - udał obrażonego.
-Ciebie? Niee no co ty - wstała i ze śmiechem uciekła do kuchni.Złapał ją w połowie drogi i zaczął łaskotać. Niemka bezskutecznie próbowała się bronić. Maciek był wyższy a przed wszystkim silniejszy.
-Przestań,Proszę! No proszę! Będę ci kibicować! Ale już dosyć!
-Skąd mam mieć pewność?
-Znikąd haha! Nigdy nie ma pewności - po chwili tarzała się ze śmiechu po podłodze. Gdy wreszcie ,,kara,, dobiegła końca, dość długo leżała na ziemi próbując wyrównać oddech.Chłopak położył się obok i obserwował nierównomierne ruchy jej klatki piersiowej.
-Jesteś szalony - wydyszała cicho.
-Jestem konsekwentny - uśmiechnął się.
-Taa, a do tego.. Oj dobra nic nie mówię! - powiedziała gdy jego ręce znów zawędrowały na jej brzuch.
-Wcale nie zamierzałem Cię łaskotać - zacisnął ręce na jej talii i przysunął do siebie by pocałować ją w usta.
-Nie mogłeś tak od razu? To o wiele przyjemniejsze niż łaskotki - oparła się na łokciach, a jej twarz znalazła się kilka centymetrów niżej niż twarz chłopaka.
-A chcesz więcej?
Dziewczyna uśmiechnęła się.
-Uznam to za tak - i pochylił się by znowu ją pocałować.
-A koniecznie muszę się opierać na podłodze? Już mnie łokcie pieką!
-Bardzo śmieszne..
Polak wstał i oparł się o ścianę patrząc z rozbawieniem na dziewczynę. Była taka słodka gdy się denerwowała. Właśnie posłała Mu spojrzenie typu ,,Skoro już stoisz mógłbyś pomóc mi wstać!,, Więc uklęknął, wziął ją na ręcę i podniósł w górę ,,Sama chciałaś,, - pomyślał wpatrując się w jej oczy. Były wyjątkowo piękne, jasnobłękitne.
-Postawisz mnie kiedyś? - usłyszał. Uśmiechnął się do siebie i delikatnie opuścił dziewczynę. Jednak jego ręką wciąż spoczywała na jej talii. Polak przybliżył się do dziewczyny jednocześnie przyciskając ją do ściany.Niemka objęła Jego szyję i delikatnie Go pocałowała a później wtuliła się w ramię chłopaka, który krótko później zrozumiał że zaczęła drżeć.
-Płaczesz? Dlaczego? Przeze mnie? - zapytał.
-Nie przez Ciebie. Tylko znowu wróciła myśl że mogę to stracić.
-Nie stracisz. Nie bój się. - pogładził jej włosy.
-Kocham Cie.
-Ja Ciebie też.



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hejo ;* Post dedykuje moim myszkom Emi i Wiki <3 Kochane <3
Miłego czytania! I zachęcam do komentowania <3 Dobranoc <3